23 lut 2016

Zjawa [RECENZJA]


Tytuł: Zjawa
Autor: Michael Punke
Ilość stron: 296
Wydawnictwo: Sonia Draga
Cena: 34,90 zł

O książce Michaela Punke prawdopodobnie nigdy bym nie usłyszał, gdyby nie szeroko promowany, nominowany w dwunastu Oscarowych kategoriach film, bazujący na tej powieści. O "Zjawie" w reżyserii Alejandro Gonzaleza Inarritu, z Leonadro DiCaprio, mówi się teraz wszędzie. Film oczywiście widziałem i nawet recenzowałem (o tu). Dzisiaj jednak nie o filmie, a o książce, choć de facto bez małych porównań obu tworów się nie obejdzie.

"Zjawa" opowiada historię Hugha Glassa, trapera, który zostaje ciężko raniony podczas ataku niedźwiedzia grizzly. Umierający Hugh pozostawiony zostaje z dwójką ludzi, którzy po śmierci mają zapewnić mu godny pochówek. Jak się jednak okazuje Glass trzyma się życia dłużej, niż można by wcześniej przypuszczać, dlatego pilnujący go bezwzględny Fitzgerald i młody Bridger w obawie przed nadchodzącym niebezpieczeństwem w postaci Indian, zostawiają Glassa samego w dziczy, pozbawionego jakiejkolwiek broni i jedzenia. Od tego momentu Glass będzie próbował przeżyć w niesprzyjającym i pełnym niebezpieczeństw otoczeniu, ogarnięty żądzą zemsty wobec mężczyzn, którzy pozostawili go na okrutną śmierć.

Ku mojemu zaskoczeniu, po spójnym wstępie, historia opowiedziana w książce znacznie różni się od tej ukazanej w filmie. To poniekąd spory plus, ponieważ nawet oglądając wcześniej kinową adaptację "Zjawy", książka ta będzie zaskakiwać niektórymi wydarzeniami, w tym także, zakończeniem, tak diametralnie innym w obu przypadkach. Film jest o wiele bardziej artystyczny i przy okazji do granic możliwości w hollywoodzki sposób podrasowany, by zgarnąć jak największą ilość nagród i przyciągnąć widzów. Książka natomiast jest bardziej oszczędna w środkach wyrazu, przy tym bardziej surowa i męska. "Zjawa" w całości skupia się na trudach związanych z przetrwaniem głównego bohatera, zdeterminowanego by przeżyć i wypełnić swój cel, jakim jest zemsta na ludziach, którzy go okradli i pozostawili na pewną śmierć. Tułaczka jakiej musi podjąć się Hugh jest podwójnie ciężka, ponieważ jego ciało okaleczone przez niedźwiedzia nie pozwala mu na normalne funkcjonowanie, polowanie, czy chociażby utrzymanie się na dwóch nogach, dlatego główny bohater w wielu przypadkach będąc na krawędzi życia i śmierci musi wykazać się odwagą, sprytem i wytrzymałością. To właśnie czyni go postacią wyjątkową. 
Ponadto "Zjawa" przedstawia wspaniały obraz dzikiej, nieokiełznanej natury. Czytelnik zabrany zostaje we wspaniałą podróż po gęstych lasach i wzdłuż rzek takich, jak Platte, czy Missouri, gdzie obozują wrogo nastawieni Indianie Arikara. Książka ta mocno działa na wyobraźnię, dlatego podczas czytania łatwo mi było dostrzec zarówno piękno, jak i niebezpieczeństwo świata, który przemierzał główny bohater. Jednakże mimo tych wszystkich plusów są również minusy w postaci powtarzalności wątków. W pewnym momencie losy Glassa stają się przewidywalne i na zmianę, to wpada w tarapaty, z których cudem uchodzi cało, to trafia do miejsca, gdzie może odpocząć, nabyć potrzebny ekwipunek i wyleczyć rany. Na zmianę zdobywa i traci swoich kompanów, nie dopuszczając do siebie głębszych emocji i jakiejkolwiek rozpaczy. Taki jest jednak jego charakter, bowiem Glass wbrew kruchemu nazwisku jest twardy jak skała. 

Bądź, co bądź, "Zjawa" wciąga i czyta się ją z zaciekawieniem, szczególnie, że nie należy do książek wybitnie długich i do tego w dużej mierze oparta jest na faktach. Co prawda w niektórym scenom, czy chociażby zakończeniu można było nadać większej dramaturgii, jednakże brak rozmachu z jakim został zrobiony film, też ma swoje mocne strony. "Zjawę" polecę wszystkim tym, którzy lubią książki stonowane i surowe, bez zbędnych ozdobników i nadmiernego wylewu emocji, koncentrujące się głównie na ciężkich zmaganiach głównego bohatera, zmierzającego do obranego przez siebie celu.

Ocena książki: 7/10

Plusy:
-niesamowicie twardy i zdeterminowany główny bohater
-świetnie ukazany motyw przetrwania w trudnych warunkach
-powieść surowa i oszczędna środkach wyrazu

Minusy:
-powtarzalność i przewidywalność losów głównego bohatera


9 komentarzy:

  1. Kurczę, nie wiedziałam, że ten film jest na podstawie książki! A co do filmu - świetny, a jak Leo ten oscar przejdzie koło nosa to przysięgam, że osobiście go dla niego ukradnę, bo ta rola w jego wykonaniu była fenomenalna.
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że koniec końców się chyba nie skuszę. Im dłużej myślę o filmowej "Zjawie" tym bardziej jestem rozczarowana. Tyle oczekiwałaaam i nie spełniono moich oczekiwań niestety. Ta powtarzalność, o której tu wspominasz jest również widoczna w filmie, na dodatek postać Glassa wydaje się jakimś superczłowiekiem (konia rozwala na pół, a Glass śmiga dalej). Tak, Leo na Oscara zasługuje, zdjęcia są GENIALNE i Oscar za to musi być. Ale żeby najlepszy film? Bleh.
    No, ale miało być o książce, a wyszło o filmie bardziej, mam nadzieję że wybaczysz :) Jedyne co mnie jeszcze kusi w powieści to te opisy przyrody, z indiańskimi klimatami, ale to chyba za mało, żebym znowu spędziła czas z Glassem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest bardzo klimatyczna, jednakże nie wiem co lepsze w tym wypadku, czy książka, czy film. Co zaś się samego filmu tyczy, to racja, na Oscara jako najlepszy film to "Zjawa" nie zasłużyła :) Wciąż trzymam kciuki za "Spotlight" :)

      Usuń
  3. Trochę wystraszyła mnie ta przewidywalność..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wbrew pozorom nie jest rażąca wada :)

      Usuń
  4. Słyszałam o filmie, zaciekawił mnie, chcę go obejrzeć - w końcu ma sporo nominacji - i zaskoczyła mnie niedawno wiadomość, że jest na podstawie powieści. :) I w dodatku powieść prezentuje się baaardzo ciekawie.
    Co zrobić, najpierw książka, potem film, czy może odwrotnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... ja zacząłem od filmu... i książka niestety przez to mnie nieco zawiodła. Polecam najpierw sięgnąć po książkę :)

      Usuń
  5. Film strasznie mi się podobał i ogólnie takie historie to totalnie moje klimaty, więc myślę, że i książką powinnam się zainteresować. Zresztą ciekawi mnie jakie zakończenie zaserwował autor, skoro tak bardzo różni się od tego filmowego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko zakończenie się różni :D Będzie sporo niespodzianek. Polecam przeczytać :)

      Usuń