26 mar 2017

Filmowa Niedziela #46 Personal Shopper

Tytuł: Personal Shopper
Reżyseria: Olivie Assayas
Czas trwania: 105 min.
Premiera: 17 marca 2017

Z czym kojarzymy Kristen Stewart? Powiedzmy to głośno. Ze Zmierzchem. A jakim filmem był "Zmierzch"? Słabym (aczkolwiek wciąż lepszym od Pięćdziesięciu twarzy Greya). Seria o wampirach sfilmowana na podstawie twórczości Meyer, przyszyła tej aktorce łatkę, taką samą, jaką otrzymał Daniel Radcliffe po roli Harry'ego Pottera. Mimo, że Kristen zagrała w kilku innych filmach, to jeszcze nie trafiła na rolę pierwszoplanową, dzięki której mogłaby odciąć się od niepochlebnych opinii kwestionujących jej talent. "Personal Shopper", najnowszy film w reżyserii Olivie Assayasa zainteresował mnie nie tylko ze względu na pierwszoplanową rolę Stewart, ale i poprzez skrajnie różne opinie na jego temat. Piszę to w kontekście festiwalu w Cann, gdzie jednego dnia "Personal Shopper" został wygwizdany, innego natomiast zebrał owacje na stojąco. Oczywiście idąc do kina chciałem należeć do tej drugiej grupy osób, która filmem się zachwyci. No ale niestety się nie udało...

23 mar 2017

Małe życie [RECENZJA]

Tytuł: Małe życie
Autor: Hanya Yangihara
Ilość stron: 816
Wydawnictwo: W.A.B
Cena: 49 zł

Jude, Willem, Malcolm, JB to czwórka przyjaciół, których losy zapełniają karty powieści Hanya Yangihary zatytułowanej "Małe życie". Willem to aspirujący aktor. Malcolm to architekt. JB to artysta pragnący uznania. Ostatni z nich, Jude, to świetnie zapowiadający się prawnik, najbardziej skryty z całej czwórki. W momencie, kiedy ich poznajemy, kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku, głodni sukcesu, powoli dążący do obranych przez siebie celów. Znają się już wiele lat, jednak ile naprawdę wiedzą o sobie nawzajem? Ile wiedzą na temat jednego z nich- Juda St Francisa? Ile wiedzą o jego dzieciństwie? Ile wiedzą o przyczynach jego nieustannych bólów?

12 mar 2017

Filmowa Niedziela #45 Milczenie

Tytuł: Milczenie
Reżyseria: Martin Scorsese
Czas trwania: 161 min.
Premiera: 17 lutego 2017

Przyznam, że odwlekałem w czasie obejrzenie "Milczenia". Powód tego był prosty- usłyszałem tyle różnych, często nieprzychylnych opinii na temat nowego filmu Scorsese, że zacząłem obawiać się, czy czas poświęcony na seans (a film ten trwa prawie trzy godziny) nie będzie stracony. Kiedy w końcu postanowiłem go obejrzeć, starałem się podejść neutralnie i dostrzec pozytywy obrazu. I rzeczywiście je znalazłem, niestety znalazłem również wady, których nie da się ominąć pisząc o "Milczeniu".