14 kwi 2018

Weekend z filmami: Player One

Spielberg powraca z dobrym młodzieżowo-familijnym kinem akcji. Co prawda swój powrót reżyser ten zaliczył już w grudniu zeszłego roku przy okazji filmu "Czwarta władza", ale niestety nowy film z Meryl Streep w roli głównej nie zachwycił mnie tak jakbym tego oczekiwał. Co więcej, okazał się być ciężkostrawnym i raczej niepotrzebnym dodatkiem do tegorocznych Oscarów. Na szczęście nie trzeba było długo czekać na to, by niesmak został zatarty czymś o wiele lepszym.

30 mar 2018

Guillermo del Toro, Daniel Kraus "Kształt wody"

Niektórzy mogą być pewnie zdziwieni, tak jak ja byłem zdziwiony widząc na półkach w empiku powieść o tytule "Kształt wody". Jak rzadko to bywa, tym razem na podstawie filmu nagrodzonego na tegorocznej gali rozdania Oscarów, powstała książka. Kolejność odwrotna niż zwykle, ale czy to oznacza, że lektura ta nie może ona być dobra? Nie. Wręcz przeciwnie, będzie to kuszący kąsek jeżeli ktoś, tak jak ja zakochał się w najnowszym, nieco pokręconym dziele Guillermo del Toro. Co warto podkreślić, książka ta powstała przy współpracy meksykańskiego reżysera, laureata Oscarów odpowiedzialnego za wspomniany film, z amerykańskim pisarzem Danielem Krausem.

19 mar 2018

Andy Weir "Artemis"

Andy Weir jest to amerykański pisarz, który zyskał sobie sympatię czytelników na całym świecie za sprawą swojej debiutanckiej powieści. "Marsjanin", bo tak brzmi jej tytuł, okazał się być na tyle porywający, że na jego podstawie nakręcono nawet nominowany do Oscara film. Mając na uwadze to, jak dobrą i lekką lekturą był "Marsjanin", nie zastanawiałem się długo nad sięgnięciem po "Artemis", nową powieść Andy'ego Weira, również z gatunku science fiction. Mogłoby się wydawać, że autor odnalazł swoją ścieżkę, jaką byłby powieści z akcją umieszczoną poza granicami naszej planety, ale rzeczywistość okazała się być zgoła inna.

4 mar 2018

Weekend z filmami: Oscarowy przegląd filmów

Chyba po raz pierwszy odkąd interesuję się Oscarami, a kilka lat to już będzie, udało mi się obejrzeć wszystkie filmy z najważniejszej kategorii jeszcze przed galą. Wielu z nich niestety nie miałem czasu zrecenzować w dłuższej formie, dlatego też przygotowałem zbiorczy post, w którym o każdym z kandydatów napisałem kilka zdań od siebie. Co od razu podkreślę, tegoroczne zestawienie Oscarowe nie jest idealne. Nadal ubolewam, że w kategorii głównej kompletnie pominięto wspaniałe "The Florida Project", a nominowano kolejny historyczno-polityczny zapychacz w postaci "Czwartej władzy". No, ale znalazło się tam również kilka prawdziwych perełek z "Tamte dni, tamte noce" na czele.