6 paź 2016

Harry Potter i Książę Półkrwi [RECENZJA]

Tytuł: Harry Potter i Książę Półkrwi
Autor: J.K. Rowling
Ilość stron: 704
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cena: 49 zł

"Bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje". Od wydarzeń kończących poprzedni tom, właśnie to zdanie towarzyszy Harry'emu za każdym razem, gdy pomyśli o Voldemorcie. Są to słowa przepowiedni, która na dobre została zniszczona, a jej treść znana jest zaledwie kilku osobom. W tej części Harry nie jest już ofiarą napastowaną przez Ministerstwo Magii, wręcz przeciwnie. Po tym jak społeczeństwo czarodziejów dostało niezbity dowód na powrót największego czarnoksiężnika, Harry uznany został za Wybrańca, który jako jedyny może pokonać Czarnego Pana. Czy uda mu się to?

W szóstej części przygód młodego czarodzieja główny bohater będzie musiał się zmierzyć z wielkimi stratami, problemami miłosnymi, a także przygotować się do wielkiego starcia, jakie nastąpi w ostatnim tomie serii, czyli "Insygniach Śmierci". Choć kiedyś za "Księciem Półkrwi" nie przepadałem (co oznacza, że kochałem tę książkę, ale mniej niż pozostałe części serii), to po odświeżeniu sobie tej lektury zobaczyłem, jak dobra jest to lektura. Klimat szóstego tomu jest o wiele mroczniejszy od poprzednich. Prorok Codzienny z każdym kolejnym dniem donosi o nowych morderstwach i zaginięciach. Nawet zwykłe wyjście z domu staje się czymś niebezpiecznym, przez co społeczność czarodziejów żyje zaczyna żyć w ciągłym strachu. Wszystko to pozostawia również piętno na mugolach, których Lord Voldemort tak bardzo nienawidzi. Rowling świetnie pokazuje jak szybko mogą zmieniać się nastroje panujące w społeczeństwie i jak z szykanowanych ofiar nagle robi się wielkich bohaterów, czego przykładem jest Harry Potter, czy nawet Albus Dumbledore, którego autorytet w "Zakonie Feniksa" raz po raz był bombardowany przez ministerstwo. Ta książka to również kompendium wiedzy na temat Lorda Voldemorta. Za sprawą zdobytych przez Dumbledora wspomnień, razem z Harrym odbywają tajemne lekcje, a ich przodującym zadaniem jest odkrycie tajemnic Czarnego Pana. Informacji jest wiele i choć niektóre mogą wydać się nieistotne, to tak naprawdę każdy, nawet najmniejszy szczegół może mieć znaczenie w wcale z nim. Bo jeżeli Harry naprawdę będzie musiał stawić mu czoła, ważnym jest by o swoim przeciwniku wiedział jak najwięcej. 

Jeżeli chodzi o bohaterów powieści Rowling to trójka głównych postaci, czyli Harry, Ron i Hermiona wchodzą w niebezpieczny czas dla ich przyjaźni, ponieważ poza czającym się gdzieś złem, zmierzyć się muszą ze swoimi uczuciami, które czasami biorą górę i popychają ich do czynów nieprzemyślanych, a także z nauką, której na szóstym roku nauki w Hogwarcie nie brakuje. W końcu pora pomyśleć o swojej przyszłej pracy. Dodatkowo tak jak i miało to miejsce w poprzednich częściach, pojawia się kilka nowych postaci, wśród których najbardziej wyróżnia się Horacy Slughorn, nowy nauczyciel, który wybitnych uczniów kolekcjonuje niczym puchary oraz nowy minister magii mający w związku z Harrym poważne plany. 

Ważnym elementem tej książki jest tajemnica, ale żeby to tylko jedna! Największą z nich jest oczywiście tożsamość tytułowego Księcia Półkrwi, właściciela książki dzięki której Harry Potter staje się mistrzem eliksirów. Tajemnicą są też poczynania Draco Malfoya, a także to, czy sumienie Severusa Sanpe'a aby na pewno jest czyste. Fabuła powieści jest bardzo spójna, można by powiedzieć, że wszystko to co się dzieje, jest na podobnym poziomie jeżeli chodzi o zaskakiwanie i budowanie napięcia z wyjątkiem zakończenia, w którym Rowling po raz kolejny pokazała na co ją stać. Jeżeli więc wydarzenia zamykające "Zakon Feniksa" były dla Was takie WOOOOOW, a nawet doprowadziły Was do łez, to w "Księciu Półkrwi" będzie tak samo, tylko, że ze zdwojoną siłą. Przygotujcie więc chusteczki.

"Harry Potter i Książę Półkrwi" różni się niektórymi względami od poprzednich części, więc jeżeli komuś "Zakon Feniksa" nie przypadł do gustu (a to jest ktoś taki?),  to może spokojnie sięgnąć po część szóstą, która oferuje coś nieco innego, choć w aspektach takich jak świetnie wykreowani bohaterowie, ciekawe opisy, uniwersalne przesłanie i mocne zakończenie, to wciąż jest ta sama Rowling, która kilka książek wcześniej skradła serca milionów czytelników na całym świecie. Zresztą... jeżeli przeczytaliście już pięć poprzednich tomów, to głupotą byłoby przerywać podróż z Harrym w takim momencie, będąc już tak blisko końca. 

No więc... gotowi jesteście na wielki finał? Recenzja "Insygniów Śmierci" jeszcze w październiku. A potem zabieram się za "Harry Potter i Przeklęte Dziecko", którego polska premiera ma miejsce pod koniec października.

Ocena książki: 10/10

Plusy:
-rozgrzewka przed wielkim finałem
-duża dawka wiedzy o życiu Lorda Voldemorta
-o wiele mroczniejszy klimat powieści
-zakończenie... prawdziwy wyciskacz łez
-książka wydaje się nieco lepsza od poprzedniego tomu

Minusy:
-brak

7 komentarzy:

  1. Ojej, ojej, jak ja na niej ryczałaaaam! Cóż, kolejna świetna książka, szczególnie że rozwinięty jest temat horkruksów i Voldemorta. Historia tej postaci była jedną z mocniejszych stron tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się rozpisałeś! Ja nie potrafiłabym zrecenzować Harry'ego, po prostu chyba nie umiem spojrzeć na te książki w taki sposób, ale Tobie wyszło to świetnie. Bardzo przyjemnie czytało mi się tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  3. " jeżeli przeczytaliście już pięć poprzednich tomów, to głupotą byłoby przerywać podróż z Harrym w takim momencie, będąc już tak blisko końca." - dokładnie!!! Nie wiem jak ktokolwiek mógłby przerwać czytanie Harrego, szczególnie po takim tomie! Ta seria jest po prostu genialna, atmosfera gęstnieje i staje się coraz bardziej mroczna z tomu na tom, postacie są coraz bardziej dojrzałe (bo i są doroślejsi), a do tego jest to uniwersalna opowieść o zagrożeniach płynących z fanatyzmu i o tym, że o pokój trzeba dbać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz styczność z Harrym Potterem, miałam kiedy został po raz pierwszy wydany w Polsce. Przeczytałam wtedy 3 tomy, a później jakoś tak nie miałam czasu, no a później pokazały się filmy i jakoś tak nie chciało mi się zabrać za czytanie. Jednak dowiedziałam się, że między filmami i książkami są istotne różnice, więc postanowiłam, że przeczytam całego Harrego, już nawet nabyłam cztery tomy w nowym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te książki! Zaczęłam czytać dopiero w liceum, ale wciągnęłam się równie mocno :)
    Ta seria zostanie ze mną na zawsze, jest ponadczasowa. Zgadzam się ze wszystkim, co o niej napisałeś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja. Ja po latach przerwy (czytałam kiedyś pierwsze 3 części) sięgam obecnie po tę serię od początku. Lada moment będę czytała drugą część (tę w wersji ilustrowanej), a później planuję kolejne. :) Liczę na świetne wrażenia. ;)

    OdpowiedzUsuń