16 gru 2017

Weekend z filmami: Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi

Nie da się zaprzeczyć, że całe uniwersum Gwiezdnych Wojen jest jednym z największych symboli popkultury stworzonych w Ameryce. Osobiście na punkcie tych filmów nigdy nie miałem wielkiego bzika. Za ich obejrzenie wziąłem się dopiero dwa lata temu, kiedy doszły mnie słuchy, że swoją premierę będzie mieć epizod siódmy, czyli "Przebudzenie mocy". Rzuciło mi się wówczas w oczy jak nierówny poziom prezentuje to uniwersum. "Przebudzenie mocy" niestety mimo całego związanego z nim szału nie uniknęło kilku błędów będąc dobrym technicznie, ale słabszym już pod względem fabularnym. Przed "Ostatnim Jedi" pojawiły się pewne obawy, ale po seansie zostały natychmiast rozwiane. 

7 gru 2017

"Drobinki nieśmiertelności" Jakub Ćwiek

Twórczość Jakuba Ćwieka nie jest mi obca. Odkąd podjąłem współpracę z wydawnictwem SQN miałem okazję przeczytać dwie jego książki- "Grimm City. Wilk" oraz "Przez stany POPświadomości". Szczególnie ten drugi tytuł wydaje się być ważny w kontekście omawianej dziś lektury. "Przez stany POPświadomości" było zapiskami z podróży po Stanach Zjednoczonych, jaką Jakub Ćwiek obył wraz ze swoją świtą. Tytuł ten przybliżał wiele elementów popkultury zrodzonych w Ameryce. "Drobinki nieśmiertelności", to zbiór opowiadań, który również jest wypadkową owej podróży. Z tą jednak różnicą, że zwiedzanie poszczególnych stanów było inspiracją do napisania poszczególnych opowiadań.

3 gru 2017

Weekend z filmami: Morderstwo w Orient Expressie

Powieści Agathy Christie znów powracają do łask kinowych ekranów. Ten rok przyniósł nam ekranizację słynnego "Morderstwa w Orient Expressie", natomiast w bliżej nieznanej przyszłości ma powstać film bazujący na innej powieści Christie zatytułowanej "Śmierć na Nilu". Czy to oznacza, że w tak krótkim czasie najnowszy film w reżyserii Kennetha Branagha okazał się sukcesem? Cóż, kasowym na pewno. Pozostaje tylko mi odpowiedzieć na pytanie czy jestem to film dobry, warty wydania tych kilkunastu/kilkudziesięciu złotych na bilet dzięki któremu wyruszymy w podróż jednym z bardziej ekskluzywnych pociągów. Jeżeli zaś chodzi o samą Agathę Christie do której nawiązywałem na początku, to nie czytałem jej książek, więc w dzisiejszej recenzji obędzie się bez jakichkolwiek porównań do literackiego pierwowzoru.

2 gru 2017

Weekend z filmami: Na karuzeli życia

Uwielbiam filmy Woody'ego Allena. Na świecie nie ma chyba drugiego takiego reżysera, który na swoim koncie miałby tyle produkcji, rok w rok wypuszczając na ekrany kin nowe tytuły. Niezależnie od tego, czy zabieram się za jego lepsze, czy gorsze filmy, obcowanie z Allenowską twórczością zawsze stanowi dla mnie pewien rodzaj przyjemności, nawet jeżeli przysypiam ze znużenia, co już mi się kiedyś zdarzyło i to chyba nawet nie jeden raz. "Wonder Wheel" (pozwólcie, że częściej będę używać angielskiego tytułu, bo na ten polski naprawdę ciężko mi się patrzy) z jednej strony zapowiadał się obiecująco chociażby ze względu na obsadę, z drugiej zaś pojawiły się obawy czy Allena stać jeszcze na jakiekolwiek zaskoczenie widza. No i cóż, po seansie mogę Wam powiedzieć tyle, że jeżeli nie przypadła Wam do gustu "Śmietanka towarzyska" (jak dla mnie był to film dobry, chociaż momentami nużący), to zapewne "Wonder Wheel" będzie dla Was jeszcze większym rozczarowaniem.